Medyczna marihuana w Polsce ponownie notuje dynamiczny wzrost sprzedaży, mimo że jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, iż nowe regulacje skutecznie zahamują ten trend. Zmiana zasad wystawiania recept na opioidy i konopie lecznicze przyniosła gwałtowny spadek liczby e-recept. Jednak rynek szybko się odbudował, a zainteresowanie wróciło do poziomu sprzed nowelizacji.
W tle rosnącego popytu pojawia się jednak poważne pytanie o skuteczność egzekwowania przepisów. Głos w sprawie zabierają zarówno Główny Inspektor Farmaceutyczny, jak i Rzecznik Praw Pacjenta.
Przeczytaj także: Zdrowie psychiczne policjantów priorytetem MSWiA
Receptomaty i dynamiczny wzrost sprzedaży
Jeszcze w 2024 roku medyczna marihuana w Polsce sprzedawała się coraz lepiej. Popyt rósł z miesiąca na miesiąc, a jednym z najszybciej rozwijających się kanałów były tzw. receptomaty. Dzięki teleporadom pacjenci mogli uzyskać e-receptę na odległość, często bez bezpośredniego badania lekarskiego.
Statystyki pokazują skalę zjawiska. W styczniu 2024 roku lekarze wystawili około 42 tysięcy recept na medyczną marihuanę. W sierpniu i wrześniu liczba ta wzrosła do 65 tysięcy, a w październiku osiągnęła poziom 72 tysięcy. Był to wyraźny sygnał, że rynek rozwija się niezwykle dynamicznie.
Jednak 7 listopada 2024 roku weszły w życie nowe przepisy. Od tego momentu wystawienie recepty na fentanyl, morfinę, oksykodon czy medyczną marihuanę stało się możliwe wyłącznie po osobistym zbadaniu pacjenta. Wyjątek dotyczył jedynie kontynuacji leczenia przez lekarza POZ, z wyłączeniem nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej.
Efekt był natychmiastowy. W listopadzie liczba wystawionych recept spadła do 31 tysięcy, czyli o 57 procent mniej niż miesiąc wcześniej. Przez pewien czas utrzymywał się nawet około 50-procentowy spadek.
Ból pleców czy napięcie mięśni nie muszą być codziennością. Profesjonalna fizjoterapia Poznań to szybkie wsparcie w powrocie do sprawności i lepszego samopoczucia.
Powrót do poziomu sprzed nowelizacji
Choć zmiana prawa miała ograniczyć nadużycia i wyeliminować praktyki polegające na masowym wystawianiu recept przez internet, rzeczywistość okazała się bardziej złożona. Po kilku miesiącach zainteresowanie zaczęło ponownie rosnąć, aż w końcu wróciło do poziomu sprzed nowelizacji.
Problemem, jak wskazują przedstawiciele inspekcji farmaceutycznej, jest egzekucja przepisów. Samo rozporządzenie nie zawiera sankcji karnych za jego łamanie. Oznacza to, że skuteczność regulacji zależy przede wszystkim od kontroli oraz determinacji instytucji nadzorczych.
W praktyce część podmiotów próbowała interpretować przepisy w sposób liberalny, uznając, że teleporada telefoniczna spełnia wymóg osobistego zbadania pacjenta. To właśnie ten obszar stał się przedmiotem interwencji Rzecznika Praw Pacjenta.
Rzecznik Praw Pacjenta nakłada kary
Rzecznik Praw Pacjenta rozpoczął serię postępowań wobec podmiotów leczniczych, które nie dostosowały się do nowych regulacji. W latach 2024–2025 wydano 43 decyzje stwierdzające naruszenie zbiorowych praw pacjentów. W przypadku braku dostosowania się do decyzji możliwe jest nałożenie kary finansowej do 500 tysięcy złotych.
Takie sankcje były już stosowane. W ostatnim czasie nałożono kolejne cztery kary pieniężne na łączną kwotę bliską pół miliona złotych. Co istotne, Rzecznik prowadzi postępowania wobec podmiotów leczniczych, a nie bezpośrednio wobec lekarzy. Może jednak informować okręgowych rzeczników odpowiedzialności zawodowej lub składać zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
Wojewódzki Sąd Administracyjny 22 stycznia 2026 roku oddalił skargi dwóch ukaranych podmiotów, co potwierdziło zasadność działań RPP. To sygnał, że państwo zamierza konsekwentnie egzekwować nowe regulacje.
Regularne wizyty kontrolne to inwestycja w przyszłość. Doświadczony stomatolog Kraków zadba o Twoje zęby z wykorzystaniem nowoczesnych metod.
Medyczna marihuana a opioidy. Dwa różne światy
W debacie publicznej często pojawia się temat fentanylu, zwłaszcza w kontekście dramatycznej sytuacji w Stanach Zjednoczonych czy Kanadzie. Tam przedawkowania tego opioidu odpowiadają za tysiące zgonów rocznie, a obrazy osób znajdujących się pod jego wpływem obiegają media na całym świecie.
W Polsce sytuacja wygląda inaczej. Według informacji przekazywanych przez służby, zainteresowanie pozamedycznym stosowaniem fentanylu jest ograniczone. Efekt działania tej substancji – otępienie, spowolnienie reakcji, „wyłączenie” z rzeczywistości – nie odpowiada oczekiwaniom osób sięgających po środki psychoaktywne.
Inaczej wygląda sytuacja w przypadku innych preparatów z legalnego rynku. Zauważalny jest wzrost sprzedaży oksykodonu, a medyczna marihuana w Polsce pozostaje jednym z najczęściej omawianych produktów w kontekście leczenia bólu, schorzeń neurologicznych czy zaburzeń lękowych.
Rosnący popyt i wyzwania dla systemu
Fakt, że medyczna marihuana w Polsce wróciła do poziomu sprzedaży sprzed nowelizacji, pokazuje skalę zainteresowania pacjentów. Dla wielu osób to realne wsparcie w terapii przewlekłego bólu czy innych schorzeń. Jednocześnie dynamiczny wzrost rynku rodzi pytania o kontrolę, bezpieczeństwo i odpowiedzialność.
Z jednej strony mamy pacjentów, którzy oczekują łatwego dostępu do leczenia. Z drugiej – państwo, które stara się ograniczyć nadużycia i zapewnić, że recepty wystawiane są zgodnie z medycznymi wskazaniami. To napięcie będzie prawdopodobnie narastać, zwłaszcza jeśli popyt nadal będzie rósł.
Nowe przepisy nie zatrzymały trendu wzrostowego. Pokazały jednak, że bez skutecznej egzekucji nawet najbardziej restrykcyjne regulacje mogą okazać się niewystarczające. A medyczna marihuana w Polsce pozostanie tematem, który jeszcze długo będzie budził emocje – zarówno wśród pacjentów, jak i wśród decydentów.












Leave a Reply