Instytut Ochrony Zdrowia Naturalnego

Prawo do leczenia alternatywnego

Moja walka z boreliozą

Mam na imię Renata i chcę opowiedzieć Ci moją historię walki z boreliozą. To, co przeżyłam podczas kilku ostatnich lat to koszmar, którego nie życzę nikomu. Złe samopoczucie, stres, niekończące się diagnozy, tony leków, dezaprobata lekarzy - z tym wszystkim musiałam się zmierzyć... Mam nadzieję, że dzięki tej historii ktoś chory na boreliozę nie popełni tych błędów, co ja. I powiem Wam jedno: nie dajcie się zwieść lekarzom "specjalistom", którzy nie potrafią powiązać objawów z boreliozą. A wszystko to zaczęło się w 2011 r. Pewnego dnia, gdy przeglądałam się w lustrze dostrzegłam na skórze zaczerwienienie. Czerwone koło, w środku blade. Dotykam: miejsce w środku jest nieco cieplejsze od otaczającego je kręgu. Nie boli, nie swędzi. Pomyślałam, że to pewnie uczulenie na słońce, albo... grzybica basenowa. Niestety to był rumień - pamiątka po kleszczu.

Początek konsultacji lekarskich

Po trzech tygodniach obserwacji i stwierdzeniu, że sytuacja nie ulega zmianie, udaję się do dermatologa. Pani doktor, po obejrzeniu plamy, od razu wydaje diagnozę: borelioza. Uczucia, jakie mi towarzyszą, to szok i zaskoczenie. Nigdy nie zauważyłam na sobie kleszcza. Pani doktor uspakaja mnie. Mówi, że zgłosiłam się w odpowiednim momencie, że natychmiast podany antybiotyk może dać mi gwarancję na 100 % wyleczenia. Skierowała mnie na badania. Wynik: borelia IgG w surowicy krwi 18,8, borelia IgM w surowiczy krwi 225,11. Doktor po zapoznaniu się z wynikami, zastosowała leczenie: Azytromecyna 500 mg 1 x 14 dni, Advantan, Encorton 5 mg 1 x 14 i skierowała mnie do poradni chorób zakaźnych. W poradni chorób zakaźnych doktor zapoznaje się z dotychczasowym przebiegiem leczenia. Pyta, czy bolą mnie stawy i czy mam gorączkę. Odpowiadam, że nie. Czuję się bardzo dobrze. Otrzymuję skierowanie na wykonanie testu Western Blot. Wynik: dodatni. Oznacza to potwierdzenie boreliozy w 100%. Na kolejnych wizytach u lekarza chorób zakaźnych cały czas zgłaszam dobre samopoczucie. Otrzymuję takie leki: Unidox 2 x 1-30 dni, w dalszej kolejności Xorimax 0,5 2 x 1-15 dni.

Od lekarza do lekarza

W czerwcu 2012 r. dostrzegam zmiany skórne na twarzy. Od tego czasu zaczyna się moja „podróż” od lekarza do lekarza. W Polsce nadal uważa się, że krótkotrwałe leczenie boreliozy jest skuteczne. Uważa się, że po zastosowaniu 2-4 tygodniowej kuracji antybiotykowej chorzy na boreliozę są zdrowi. Tak wygląda polski system leczenia boreliozy. Dlatego też lekarz chorób zakaźnych nie widzi związku mojej wysypki z boreliozą i odsyła mnie do dermatologa. Doktor dermatolog, ta sama, która wykryła boreliozę, tym razem diagnozuje trądzik różowaty. Przyjmuję tony leków, moja wątroba daje o sobie znać… W listopadzie 2013 zaczynam odczuwać ból prawej ręki. Lekarz chorób zakaźnych nie widzi związku z boreliozą. Odsyła mnie do ortopedy. Ortopeda zaleca zabiegi: prądy TENS, jonoforeza, laser – każdy zabieg 10 razy. W trakcie zabiegów informuję o złym samopoczuciu i nasilonym bólu ręki. Otrzymuję odpowiedź, że taki jest częsty objaw, że na początku następuje pogorszenie. Poprawę mogę zacząć odczuwać nawet po 2 miesiącach. Zagryzam więc wargi i walczę dalej. Na kolejnej wizycie u ortopedy zgłaszam złe samopoczucie i stan gorączkowy podczas zabiegów oraz zwiększony ból ręki. A lekarz? Zaleca powtórzenie tych samych zabiegów. Na własną rękę rezygnuję z dalszego leczenia tą metodą, po której czuję się coraz gorzej. Z utrzymującą się gorączką idę do internisty. „No tak, to przecież zwyczajna grypa” – słyszę… W lutym 2014 r. czuję się już na tyle źle, że rozpoczynam pobyt w szpitalu na oddziale chorób zakaźnych. Informuję lekarzy o braku poprawy stanu mojej ręki po leczeniu ortopedycznym i o nawracających gorączkach. Dwa razy dziennie dożylnie otrzymuję Ceftriakson i Ketonal – aby uśmierzyć ból. Doustnie: Mydocalm, Lacium, Heparegen, Hepatil. Wynik testu WESTERN Blot - nadal dodatni.

Błąd lekarzy

W dniu wyjścia ze szpitala mam gorączkę 38,2°C. Lekarze jednak zgodnie stwierdzają, że to wirus i odsyłają mnie do lekarza rodzinnego! Otrzymuję też informację, że boląca ręka nie ma związku z boreliozą. Gdyby miała, po dożylnym antybiotyku i Ketonalu, nastąpiłaby poprawa. Na karcie informacyjnej leczenia szpitalnego widnieje adnotacja: wypisana do domu w stanie ogólnym dobrym. Na kolejnych wizytach u internisty, zgłaszam ciągłą gorączkę i nieustanny ból ręki oraz ból lewej stopy – nowy objaw. Otrzymuję recepty na Broncho vaxom i kolejno skierowania na badania: RTG płuc, wymaz z gardła i nosa, badanie czynnika reumatoidalnego, analiza krwi z rozmazem, CRP, TSH – wszystkie wyniki są prawidłowe. Lekarz internista kieruje mnie do neurologa. Po wysłuchaniu historii mojej boreliozy, zastosowano leczenie: Medopar 67,5, Nalgesin 2 x 1, z jednoczesnym skierowaniem na RTG kręgosłupa szyjnego. Wynik prawidłowy. Lekarz internista kieruje mnie do ginekologa. Wynik wszystkich badań ginekologicznych prawidłowy.

Ratunku! Kto mi pomoże?!

Wbrew zaleceniom lekarza ds. chorób zakaźnych, aby w leczeniu boreliozy nie kierować się publikacjami w internecie, analizuję każdą informację w poszukiwaniu pomocy. Czytam i dowiaduję się, że jest metoda leczenia boreliozy ILADS. Że krótkotrwałe leczenie antybiotykami nie daje gwarancji wyleczenia. Że borelioza może trwać latami i przechodzi w chorobę przewlekłą, którą leczy się długoterminowo. Trafiam na ślad lekarza, stosującego metodę ILADS. Czytam wszystko na ten temat. Przypomina mi się rozmowa w szpitalu z młodym człowiekiem, równie błądzącym, jak ja i wiele innych osób. Zadaję sobie pytanie: skoro ILADS jest skuteczną metodą, to czemu jej lekarze nie stosują? Czemu nie informują pacjentów o innej metodzie?I to nie dotyczy jednego lekarza. W szpitalu miałam kontakt z trzema – żaden nie udzielił mi na zadawane pytania wyczerpujących odpowiedzi. Wszyscy zachowywali się tak samo i mówili to samo. Ale przecież przeszłam konsultacje nie tylko z lekarzami chorób zakaźnych, ale z internistami, dermatologiem, ginekologiem, ortopedą i neurologiem. Nigdzie nie otrzymałam wskazówki, w którą stronę dalej iść.

Nadzieja na wyleczenie

We wrześniu 2014 r., z gorączką utrzymującą się od dwóch tygodni, rozpoczynam leczenie metodą ILADS. Pan doktor zapoznaje się z historią dotychczasowego leczenia i wynikami z badań. Dowiaduję się, że zmiany skórne, to jeden z objawów boreliozy. A więc to nie był trądzik różowaty? Że zabiegi, które zlecił mi ortopeda w trakcie boreliozy są niedozwolone. Że wynik z CRP przy boreliozie może nie odzwierciedlać stanu faktycznego. A przecież jeden z internistów na tej podstawie wykluczył moją boreliozę! Lekarz informuje mnie szczegółowo, na czym leczenie polega. Że to długotrwała terapia antybiotykami, która wymaga też specjalnej diety. Zaczyna od wręczenia mi kartki z rozpisaną dietą w boreliozie.

  1. Pokarmy kategorycznie niedozwolone: cukier, przetwory z mąki białej, alkohol, słodycze, soki i napoje słodzone, produkty z drożdżami, sery żółte, topione i pleśniowe, owoce, pomidory, ziemniaki, gotowana marchewka, kasza kukurydziana, kasza manna, musztarda, ketchup.
  2. Pokarmy dozwolone w ograniczonych ilościach: kawa, miód – do 1 łyżki dziennie bez rozpuszczania i podgrzewania, owoce – truskawki, porzeczki, agrest – 4-5 sztuk dziennie, kiwi – 1 dziennie, chleb żytni na zakwasie – kilka kromek dziennie.
  3. Pokarmy dozwolone: kasze, makarony z pełnego przemiału, dziki ryż, frytki, placki ziemniaczane, mięso, ryby, warzywa – surowe oprócz pomidorów i gotowane oprócz marchewki. Ser biały – twaróg, mozzarella, feta. Kefiry i jogurty bez cukru, maślanka. Kiszona kapusta i kiszone ogórki. Przetwory z mąki żytniej i orkiszowej (naleśniki). Jajka.

Lekarz pyta, czy nadal chcę się leczyć tą metodą. Odpowiadam, że tak. Pytam, czy będę mogła korzystać z basenu i sauny (wcześniej lekarze radzili oszczędzać się i raczej unikać!). Otrzymuję odpowiedź, że jak najbardziej. Że bakteria boreliozy nie lubi ciepła, a więc sauna jest nawet wskazana. Czuję, że wraca mi poczucie szczęścia! Że po raz pierwszy jestem w dobrych rękach. Wcześniej nikt nie informował mnie o konieczności zachowania diety podczas stosowania antybiotyku. A o probiotykach przypominał farmaceuta, sprzedając antybiotyk. W ankiecie od nowego doktora na długiej liście objawów, charakterystycznych dla boreliozy, zaznaczyłam wiele razy „dotyczy”. Większości z tych objawów nie kojarzyłam z tą chorobą. Dotychczasowi lekarze pytali mnie tylko o bóle stawów i gorączkę (a gdy te wystąpiły, wykluczyli przyczynę w postaci boreliozy). Od obecnego lekarza dowiedziałam się o możliwości wystąpienia reakcji Herxheimera, która prawdopodobnie była przyczyną gorączki, gdy opuszczałam oddział zakaźny. Niezdolność kojarzenia faktów, brak koncentracji, nieumiejętność nazwania znanych przedmiotów, nagła zmiana wypowiedzi – nielogiczna, niespokojne nogi w nocy, płytki sen, ból stóp rano, zawroty głowy, potliwość, osłabienie, uczucie odrealnienia, piski w uszach, zapalenia gardła, wypadanie włosów – to wszystko może być objawem boreliozy.

Mój nowy (skuteczny!) plan leczenia

Następnie lekarz wręczył mi, spisany na kartce, plan leczenia:

  • Zamur 2 x 2 tabletki, 1,0 g, 30 minut przed śniadaniem i kolacją - antybiotyk,
  • Doksycyklina 2 x 2 tabletki, 0,2, tuż po śniadaniu i kolacji - antybiotyk,
  • Klabax 2 x 1 tabletka, 500 mg, 1 godzinę po śniadaniu i kolacji – antybiotyk,
  • Omega-3 kwasy (Iskial, Preventic), omega-6 kwasy: 1000 mg/dobę każdy rodzaj,
  • Vit B complex 3 x 1 tab.
  • Vit D3 1 x 4 krople – nie łączyć z innymi lekami.
  • Probiotyk (Primadophilus Optima-USA) w odległości co najmniej 2 h od antybiotyku, najlepiej na noc. Inne probiotyki: Fisioflor, Biopron9, Multilac, Probacti 4 enteric, Linex Forte – do wyboru,
  • Magnez do 250 mg/dobę - nie łączyć z innymi lekami,
  • Osłona wątroby: Esseliv, Essentiale, Hepatil, Sylimarol 2 x 1 tab. - wybrać lek najbardziej pasujący, wskazana rotacja,
  • Nystatyna – 4 x dziennie, najlepiej ssać, tylko w przypadku białego języka,
  • Zielona herbata-kapsułki – do 3 na dobę,
  • Vit C do 1500 mg/dobę,
  • Czystek – zioło, 1-2 łyżek/1 l naparu, pić cały dzień

Miesięczny koszt leczenia to ok. 1000 zł.

Znacząca poprawa

24 października 2014 r. - wizyta lekarska. Ustępują objawy: brak gorączki, mniejsze osłabienie, lepsza koncentracja, nie mylę wyrazów, mniejsza potliwość, zmniejszył się ból ręki i stopy. Wynik z badania krwi bardzo dobry, poprawił się wynik wątroby – AIAT – 59, ASPAT – 56. Zlecenie wykonania badań w kierunku koinfekcji: bartonella IgG, mykoplazma IgG, chlamydia IgG. Wyniki: chlamydia i mykoplazma – negatywne, bartonella – dodatni. 20 lutego 2015 r. - kolejna wizyta lekarska. Znacznie zmniejszył się ból ręki. Pojawił się ból mijający, krążący po całym ciele. Pozostałe objawy zniknęły. Wyniki z badania krwi dobre. Jestem na dobrej drodze! Aktualnie: ręka przestała mnie boleć. Znacznie zmniejszył się ból lewej stopy. Pozostałe objawy całkowicie ustąpiły. Pojawił się niewielki ból przy zginaniu kolan. Czuję się bardzo dobrze. Codziennie w południe maszeruję z kijkami; wieczorem basen, kąpiele solankowe i sauna. Korzystam głównie z podczerwieni, spędzam tu do 3 godzin – wypacam toksyny, wzmacniam odporność i stawy. Polubiłam swój nowy sposób żywienia. Udało mi się zrzucić zbędne kilogramy. Dieta skłoniła mnie do szukania zdrowej żywności. Nauczyłam się piec chleb. Opracowałam wiele przepisów z zastosowaniem zasad diety boreliozowej. Odkryłam jarmuż, popping z amarantusa, zalety sezamu. Kiedy mocno chodzi za mną słodkie, stosuję cukier brzozowy – ksylitol. Jak widzisz, są sposoby na leczenie boreliozy. Podstawa to dobry lekarz i Twoja determinacja. Nie poddawaj się, z boreliozą można wygrać! Renata Ochocińska Jeśli chcesz poprawić diagnostykę boreliozy w Polsce dołącz do naszej akcji - możesz zrobić to, klikając tu.

Komentarze

Jagoda 2015-04-18 07:35:52
Mam ten sam problem! Błagam o kontakt z lekarzem i wszystkie zalecenia leczenia!
Aneta 2015-04-18 11:31:42
A jaki jest koszt miesięczny leczenia tą metodą >?????
Barbara 2015-04-19 17:06:31
Miałam podobną "przygodę" z lekarzami- specjalistami. Ponad dwa lata byłam kierowana do rożnych specjalistów z powodu uciekania mi nogi, jakbym traciła w niej władzę i w sposób coraz bardziej widoczny utykałam, wyniki dobre , zdjęcie rtg kręgosłupa lędźwiowego dobre, a kuleję coraz bardziej. No to zabiegi, też nie pomagają. w końcu do ortopedy - ten spojrzał na rtg i napisał na skierowaniu, że zaleca wizytę u reumatologa. Poszłam i tam: reumatolog zapisuje skierowanie na krew- na boreliozę i rtg bioder. Po godzinie okazuje się, że rtg wykazuje bardzo dużą torbielowatość głowy kości udowej - potrzebna pilna operacja ortopedyczna. Podczas operacji, główka udowa/moja nazwa/ rozsypała się lekarzowi operującemu na proch - tak zżarły ją torbiele. gdyby na początku drogi leczenia zrobiono tanie badanie rtg bioder.... Nie wspomniałam, że w międzyczasie wykonałam prywatnie tomograf kręgosłupa i też nic. Ja nie muszę wiedzieć co trzeba zrobić, ale ortopeda nawet nie spojrzał na moją nogę, tylko na jeden wynik kręgosłupa. Jeden mądry reumatolog Pan Wącior... Mam więcej takich opowiastek , ale to na inny raz.
RENATA 2015-04-20 11:35:40
Dzień dobry Pani Jagodo. Po konsultacji z moim lekarzem, odpowiadam: w tej chwili brak wolnych miejsc, najbliższe wolne terminy to ok. połowy maja. Wtedy proszę o kontakt. Do tego czasu, polecam informacje, zawarte na stronie Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę, podaję adresy: http://www.borelioza.org/ i https://www.facebook.com/borelioza.org. Tu znajdzie Pani informacje na temat najbliższych ogólnopolskich spotkań w temacie boreliozy. Metoda leczenia boreliozy ILADS polega na jednoczesnym stosowaniu trzech antybiotyków, witamin, probiotyków i suplementów, z jednoczesnym stosowaniem diety, zgodnie z zaprezentowanym w artykule wykazem. O długości trwania terapii decyduje lekarz na podstawie oceny stanu zdrowia pacjenta. W moim przypadku, już na pierwszej wizycie, lekarz przewidział leczenie na ok. 1 rok. W trakcie leczenia, raz na miesiąc, pacjent wykonuje badanie krwi. Przy chorobie przewlekłej, w moim przypadku to 5 lat, dodatkowo, wykonuje się badanie w kierunku koinfekcji. Lekarz szczegółowo informuje, gdzie w Polsce takie badania można wykonać. U mnie wynik dodatni wystąpił przy bartonelli - jest to odrębna jednostka chorobowa, która wymaga zmiany kierunku leczenia. Aktualnie przez 4 miesiące, innymi antybiotykami, leczę bartonellę. I, oczywiście, ścisła dieta! Przestrzeganie odpowiednich zasad żywienia (które, tak jak wspominam w artykule, polubiłam i po terapii z pewnością nie wracam do tzw. tradycyjnego żywienia!) zapewniło mi zachowanie "różowego języka" (bez białego nalotu), a to oznacza brak oznak grzybicy ustrojowej. Moje znakomite samopoczucie, potwierdza to. Jeśli mogłabym Pani jeszcze w czymś pomóc, proszę o kontakt na wskazany adres e-mail. Pozdrawiam Renata Ochocińska.
RENATA 2015-04-20 12:09:46
Dzień dobry Pani Aneto. Metoda leczenia boreliozy ILADS, niestety, nie jest refundowana przez NFZ. Decydując się na leczenie (skuteczne!) ponosimy koszt, jak wspominam w artykule, ok. 1000 zł miesięcznie. Należy jednak podkreślić, że jednocześnie, zachowując dietę, o której piszę, rezygnujemy z zakupu wielu produktów (słodycze, różnego rodzaju napoje, owoce, większość serów itp.); bilans wyrównuje się! Dodam, że tzw. tradycyjna metoda leczenia boreliozy (IDSA), refundowana przez NFZ, też tania nie jest! A na dodatek, w większości przypadków, okazuje się nieskuteczna, niewłaściwie zalecana przez lekarzy (bez wskazania na dietę i probiotyki) doprowadza do wyniszczenia wątroby. W wyniku wieloletniego zaniedbania ze strony lekarzy, dochodzi do różnego rodzaju koinfekcji (mykoplazma, chlamydia, bartonella), chorób, które wymagają odrębnego leczenia. Można wyciągnąć więc tylko jeden wniosek: zastosowanie od razu, na początku leczenia, skutecznej metody ILADS, chroni pacjenta przed ponoszeniem zbędnych wydatków latami, przed sukcesywnym pogarszaniem stanu zdrowia, co w konsekwencji, pewnie nie tylko w moim przypadku, doprowadza do utraty pracy, czyli całkowicie wywraca nam życie. Jeśli ma Pani jeszcze jakieś pytania, proszę o kontakt na wskazany adres e-mail. Pozdrawiam Renata Ochocińska
RENATA 2015-04-20 12:39:10
Dzień dobry Pani Barbaro. No tak....., brak słów. Smutne to, że pacjent sam musi się diagnozować. Ja, przed boreliozą, byłam okazem zdrowia. Od czasu do czasu przeziębienie. Udając się do placówki zdrowia, stając przed lekarzem, miałam poczucie, że jestem w dobrych rękach, że oto mam przed sobą autorytet... Całe szczęście, że w tym gąszczu "ludzi w białych kitlach", którzy nie wiedzieć czemu zasiadają po drugiej stronie biurka w gabinetach lekarskich, znaleźć można te właściwe, te przywracające wiarę. Pani, jak pisze, miała to szczęście, ja też. Ale, co z pacjentami, którzy na taką perłę w świecie medycyny nie trafią...? Pozdrawiam Renata Ochocińska
Jagoda K. 2015-06-08 17:55:44
Witam, dopadł mnie, a właściwie moją drugą połowę problem zwany boreliozą... Pani Renato, bardzo proszę o kontakt do lekarza prowadzącego. Mam nadzieję, że i nam pomoże...
Bogusia 2015-06-23 11:05:43
jedyną skuteczną i nie niszcząc a organizmu metodą leczenia Boreliozy, całkowitej eliminacji krętek borelii jest skorzystanie z biorezonansu. Od kilku lat prowadzę z mężem taki gabinet i wielu ludzi z borelią pomogliśmy. Proszę poszukać dobrego autoryzowanego gabinetu, który ma najlepiej Bicom Optima i wie co robi. Jest to oczywiście metoda niekonwencjonalna, ale w dzisiejszym świecie stresu i chemii skuteczne są metody informacyjne, holistyczne mając wgląd w całego człowieka... pozdrawiam serdecznie
Jola 2015-07-27 22:01:35
Witam, Leczę właśnie neurboreliozę kroplami Joalis. Nasza służba zdrowia to porażka !!!!! Lekarze (4 neurologów w szpitalu neurologicznym, 2 kardiologów, reumatolog, ortopeda)przez 6 tygodni nie potrafili zdiagnozować klinicznych objawów boreliozy : skoki ciśnienia, drętwienie ręki, nogi, głowy, ust, bóle bioder i kolan, kołatanie serca, dzwonienie w głowie, problemy z oddychaniem.Po miesiącu zaczął się ból w okolicach lędźwi i szyi połączone z drętwieniem kończyn. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że wyniki są książkowe, a lekarze robią z nas hipochondryków. Mnie wysyłano do psychologa i psychiatry. Nie mam problemów emocjonalnych i tylko mój upór i wsparcie ze strony rodziny nie pozwoliły mi zwariować. Mój apel LEKARZE szkolcie się i słuchajcie ze zrozumieniem pacjenta !!!!!!!! Nie stawiajcie diagnozy po usłyszanym jednym zdaniu. Już będzie lepiej powiedzieć NIE WIEM co pani jest, niż udawać znawcę wszystkich chorób świata. Robicie wielką szkodę ludziom. Przez 5 tygodni walczyłam dzień w dzień, 24 na h o każdy oddech. To nie była nerwica to była borelioza :( Pozdrawiam.
Agnieszka 2015-08-07 09:04:33
Witam serdecznie!!! Dziękuję bardzo za post.. Mój mąż ma zdiagnozowaną boreliozę i nestety jest już bardzo zaawansowana. Lekarz przepisał oczywiście tylko jeden antybiotyk i powiedział, że to wystarczy. Niestety wgłębiając się w chorobę zaczęłam mieć wątpliwości. Zgłosiliśmy się do lekarza leczącego dokładnie tą metodą! (ILADIS?) Mam kilka pytań dotyczących diety: BARDZO prosiłabym o przepis na chleb.... nigdzie nie mogę znaleźć :( Czy przy tej diecie można stosować mleko kokosowe? Czy jest jakieś chrupkie pieczywo, które można bez obaw jeść przy tej diecie? (większość ma albo kaszke kukurydzianą albo drożdże.... Ja dopiero zaczynam "przygodę" z dietą, więc pewnie będę miała więcej pytań.... Jest jakaś możliwość kontaktu mailowego z Panią? Byłabym bardzo wdzięczna. Dziękuję i pozdrawiam!! PS. Mam nadzieje, że już się Pani czuje jak nowo narodzona :)
Bożena 2015-09-13 14:19:01
A to moja historia: http://www.borelioza.org/historie/bozena.htm
Marcin 2015-09-27 18:00:32
Witam,mam bolerioze,jestem po cefraxionie,lekka poprawa,niestety nie mam funduszy by wydać 100zl miesięcznie,dietę mam,ale z cukrem mi nie wychodzi,bóle kości,odrętwienie,bóle stop,głowy,nudności,słabość,nadal jest,jestem na L4;lecze sie w Cieszynie,u Szlauer,ale sama mi powiedziała ze dieta noi koszty,dlatego leczenie dla mających fundusze,i nie wiem co dalej,chyba kolejny antybiotyk,
Remek 2015-10-20 08:53:33
Witam Jestem po wizycie u lekarza i mam przypisaną kurację podobną do Pani. Niestety mam masę wątpliwości ponieważ jest ona bardzo drastyczna i długotrwała. Z tego co przeczytałem to Pani stosuje identyczną antybiotykoterapię, mam pytanie dotyczące potencjalnych skutków ubocznych takiej terapii. Jak się to przekłada na normalne funkcjonowanie i życie? Byłbym wdzięczny za jakieś informację jak to u Pani było??? pozdrawiam R
Tomek 2015-10-20 09:14:10
Witam serdecznie, Nazywam się Tomek i od ok. 3 lat czuję się zmęczony do tego doszły bóle mięśni i kości. Byłem przez ten okres u wielu lekarzy ale nikt mi nie pomógł. Sam zrobiłem badania na boleriozę i wyszło. Nie chcę już tracić czasu na szukanie dobrego leczenia (lekarza) . Czy jest mi Pani w stanie pomóc w kontakcie z Pani lekarzem? Nie chcę chodzić do oszustów i naciagaczy brak mi zdrowia czasu i pieniędzy. Pozdrawiam Tomek.
Tomek 2015-10-20 14:24:39
Możesz podać mi namiart na tego lekarza ?
Remek 2015-10-20 14:51:14
http://www.borelioza-leczenie.pl/kontakt/kontakt.html
RENATA 2015-10-28 00:33:04
Dzień dobry Panie Remku 5 listopada kończę (mam nadzieję) roczne leczenie; aktualnie jestem w trakcie kroplówek z ceftriaxonem. Też na początku byłam przerażona taką ilością lekarstw. Bałam się skutków ubocznych antybiotyków, grzybicy, utraty odporności. Jednak po leczeniu metodą IDSA (nieskuteczną, tradycyjną, jeden antybiotyk, refundowaną przez NFZ) zdałam sobie sprawę, że nie mam wyboru. Do lekarza ILADS zgłosiłam się w podłym stanie: 4-tygodniowa gorączka, zmęczenie, potliwość, zawroty głowy, płytki sen, niespokojne nogi w nocy, mylenie pojęć, brak koncentracji, ból prawej ręki, zmiany skórne. Już po pierwszym miesiącu leczenia poczułam znaczną poprawę. Całkowicie objawy zniknęły około czerwca, czyli po dziewięciu miesiącach. W trakcie leczenia należy liczyć się z wystąpieniem reakcji Herxheimera; u mnie przebiegały łagodnie, po tinidazolu wracał stan podgorączkowy, mijał w czwartej dobie brania antybiotyku. Poza tym całą kurację zniosłam bardzo dobrze. Trzymałam się zaleconej diety, dzięki czemu nie miałam objawów grzybicy (biały nalot na języku). Nie miałam żadnych poważnych infekcji, w sensie przeziębień, czy gryp. Wyniki z analiz krwi, wykonywanych raz w miesiącu, były bardzo dobre, czyli wszystko w normie. Wierzę, że bardzo pomocna w przejściu przez to leczenia była (i jest) SAUNA. Z kabiny z podczerwienią korzystam codziennie - bakteria boreliozy nie lubi ciepła; pozbywam się toksyn, poprawiam odporność. Jeśli nie ma u Pana przeciwwskazań zdrowotnych (serce, krążenie, ciśnienie), to polecam. Ponadto, codziennie pływam i chodzę z kijami - ruch, zachowanie aktywności fizycznej też jest bardzo ważne - to znaczy mnie pomogło przejść przez leczenie (chociaż wcześniejsi lekarze zalecali oszczędzać się!). Oczywiście oprócz diety, zalecone przez lekarza suplementy i probiotyki trzeba brać, i czystka pić. Ja też dwa razy dziennie piję pył pszczeli. Zjadam 2 ząbki czosnku (wycisnąć i odczekać 10 minut dopiero jeść) - działa uodparniająco i antygrzybicznie. Ważne jest, aby wybrać sobie dobrą aptekę; ja mieszkam w Zabrzu, mam blisko do Apteki Olimpijskiej w Bytomiu - świetnie zaopatrzona. Nigdzie indziej (na terenie Polski) nie znalazłam probiotyku z 16-toma szczepami (a to bardzo ważne), firmy Swanson; wiem, że apteka praktykuje, na życzenie klienta, wysyłkę lekarstw. Ponadto, jak jest możliwość, proponują tańsze zamienniki antybiotyków. Oczywiście na początku byłam przerażona, że przecież doby zabraknie, aby to wszystko zażyć. I to większość z dala od innych leków. Mąż zrobił mi rozpiskę, w telefonie ustawiłam sobie przypomnienia. Jedzeniowo całkowita rewolucja. Trudno było w święta omijać pyszne potrawy - ale bardzo dobre samopoczucie, język bez nalotu - to dodawało mi wiary, że ma to sens. Poza tym, polubiłam nowy sposób żywienia. Do tradycyjnego (mąka pszenna, cukier) nie wracam, nawet po zakończonym leczeniu. Mogę nawet powiedzieć, że czuję się lepiej niż przed chorobą. A to na pewno zasługa zdrowego żywienia (bo ta dieta, to nic innego jak zdrowe żywienie). Przed chorobą nie analizowałam tego co jem. Wartości odżywcze pokarmów były mi obce. Choroba naprowadziła mnie na prawidłowe odżywianie. Ogrom wiedzy zdobyłam z Poczty Zdrowia, zaprenumerowałam sobie czasopismo Naturalnie Zdrowym Być - unikalne informacje, których nie znajdzie się w internecie. Polecam! Panie Remku, nic więcej nie przychodzi mi teraz do głowy, czym jeszcze mogłabym się z Panem podzielić. Gdyby Pan miał jakieś pytania, proszę skorzystać z mojego adresu e-mail: renata_25@op.pl. Życzę Panu wiary i wytrwałości!
Joanna 2015-10-28 15:08:28
Witam, proszę o kontakt z Pani lekarzem. Wykryto u mnie boreliozę. Dostałam tylko 1 antybiotyk - Duomox - na 3 tygodnie.
RENATA 2015-10-28 20:31:03
Dzień dobry Pani Jagodo Przepraszam, że dopiero teraz odpowiadam. Ja leczę się u doktora Marka Kozaka. Przyjmuje w Zabrzu w piątki. Publikacje Pana Doktora oraz dane kontaktowe udostępnione są w internecie. Pozdrawiam.
RENATA 2015-10-28 20:45:23
Dzień dobry Panie Tomku Leczę się u Doktora Marka Kozaka. Przyjmuje w piątki w Zabrzu. Wszelkie publikacje i dane kontaktowe udostępnione są w internecie. Jeśli bliżej jest Panu do Warszawy, to polecam Doktora Wojciecha Ozimka - również leczy boreliozę metodą ILADS. Pozdrawiam Renata.
RENATA 2015-10-28 21:29:52
Dzień dobry Pani Agnieszko Przepraszam, że dopiero teraz; nie spodziewałam się tak wielu wpisów. Do tej pory już pewnie poradziła sobie Pani z powyższymi tematami. Jeśli ma Pani, lub Pani mąż potrzebę skonfrontowania doświadczeń, podaję swój adres e-mail: renata_25@op.pl. Jestem po rocznym leczeniu, 5 listopada kończę. Czuję się znakomicie. Wierzę, że duża tu zasługa prawidłowego żywienia (do tradycyjnej kuchni, czyli niezdrowej, nie wracam!). Choroba naprowadziła mnie na zdrowe żywienie, na zwracanie uwagi na to co jem. Wszystkim też polecam korzystanie z sauny! Ja korzystam z sauny od lat. Byłam załamana, gdy wcześniejsi lekarze zalecali mi, by na czas leczenia zrezygnować! Szczęśliwie nie posłuchałam. Mój lekarz od ILADS jak najbardziej zalecił kontynuować, gdyż bakteria boreliozy nie lubi ciepła. Ponadto, przebywanie w temperaturze 60 stopni w kabinie z podczerwienią, przynosi ogromną ulgę przy wystąpieniu reakcji Herxheimera. Ja tylko po tinidazolu miałam delikatny stan podgorączkowy, trwający 4 doby. Całą terapię antybiotykami przeszłam bardzo łagodnie. Sauna, to oczyszczanie organizmu z toksyn, to poprawienie odporności - udało mi się uniknąć wszelkich przeziębień i gryp. Jeśli brak jest czynników zdrowotnych (krążenie, ciśnienie, serce) uniemożliwiających korzystanie z sauny, to gorąco polecam! Jeśli macie Państwo jakieś tematy do podzielenia się, proszę skorzystać z mojego adresu e-mail. Pozdrawiam, Renata.
RENATA 2015-10-28 21:35:22
Pani Bożeno, dech zapiera, łzy wyciska... Proszę pozdrowić Elizkę. I dla Pani dużo zdrowia. Renata
RENATA 2015-10-29 23:12:35
Dzień dobry Pani Joanno Od roku leczę się metodą ILADS; kończę 5 listopada. Czuję się świetnie. Moim lekarzem jest doktor Marek Kozak. Przyjmuje w piątki w Zabrzu. Jeśli bliżej Pani do Warszawy, to polecam doktora Wojciecha Ozimka. W przypadku dodatkowych pytań, podaję Pani swój adres e-mail: renata_25@op.pl. Pozdrawiam, Renata.
Agnieszka 2015-11-03 08:58:23
Czy do sauny na podczerwień można chodzić biorąc antybiotyki?? Dziękuję z góry za odpowiedź. Pozdrawiam Agnieszka
Aga 2015-11-03 11:25:09
Witam Pani Renato jak czytam pani historię to jak bym czytał o mojej siostrze wszystko się zgadza każdy etap choroby, podejście lekarzy, odsyłanie i udawanie że leczą. podjęliśmy leczenie metodą ILADS mija pół roku jest lekka poprawa - nie ma tak silnego zmęczenia, poprawa koncentracji i pamięci, ale niestety na tym koniec!!! nie mam tak spektakularnych efektów jak u pani :( bóle stawowe bez zmian, bóle głowy nie do zniesienia, a przyjmowanie kroplówek z ceftriaxonem okazało się nie możliwe reakcja organizmu bała po prostu straszna - ból całego ciała tak silny, aż do utraty przytomność, wymioty bez końca w ciągu 2 godzin tak silne że organizm się odwodnił wezwałam karetkę obecnie siostra przebywa na oddziale obserwacyjno -zakaźnym. parametry wątrobowe beznadziejne, podają dożylnie leki typu ketanol bóle głowy i stawów nie ustępują a lekarze rozkładają ręce już nie mamy sił :(
RENATA 2015-11-04 13:36:56
Dzień dobry Pani Agnieszko Chyba już porozumiałyśmy się w tej sprawie mailowo. Ale i w tym miejscu odniosę się do tematu, gdyby inni czytelnicy byli zainteresowani. Korzystanie z sauny, przed rozpoczęciem leczenia ILADS, skonsultowałam z moim lekarzem. Jak najbardziej zaleca. Bakteria boreliozy nie lubi ciepła. Ponadto: poprawiamy odporność, oczyszczamy się z toksyn; podczerwień łagodzi bóle mięśni i stawów. Lżej znosimy reakcje Herxheimera. W trakcie rocznego leczenia (jutro kończę!) codziennie spędzałam (i spędzam) do 3 godzin, głównie w kabinie z podczerwienią oraz w saunie suchej fińskiej 98 stopni. Przyjmowanie antybiotyków nie jest przeciwwskazaniem do korzystania z sauny, wręcz przeciwnie.Wieczorny antybiotyk przypadał mi na pobyt w saunie. W podczerwieni maksymalna temperatura to 60 stopni. Na konferencji poświęconej boreliozie, doktor Wojciech Ozimek omawiał m.in. temat wchłaniania się lekarstw - właśnie temperatura 60 stopni jest bardzo sprzyjająca; zaleca się w trakcie zażywania lekarstw np. kąpiele w takiej temperaturze. Sauna jest więc tu doskonała. W czasie całej kuracji jedyną przeszkodą z korzystania z sauny była obecność w ręku wenflonu przez 8 tygodni od poniedziałku do czwartku w czasie wlewów z ceftriaxonem. Całą kurację zniosłam bardzo łagodnie. Pozdrawiam, Renata.
RENATA 2015-11-04 13:54:02
Pani Ago W moim przypadku wszelkie objawy minęły (sukcesywnie) po 9 miesiącach leczenia. Obserwując dwa miesiące bez żadnych objawów, lekarz podjął decyzję o zakończeniu leczenia. Wówczas zlecił ceftriaxon. Podczas całej terapii, w przypadku wystąpienia niepokojących objawów, mój lekarz, o każdej porze, był moją "deską ratunku". Gdyby miała Pani jakieś pytania, proszę korzystać z mojego adresu e-mail: renata_25@op.pl Pozdrawiam, Renata.
Patrycja 2015-11-06 21:14:45
Pani Bogusiu bardzo proszę napisać gdzie Panią można odnależć, bardzo mi zależy na wyleczeniu się z boreliozy. Dziękuję
MAJKA 2015-11-14 23:37:00
Od roku jadam pieczywo chrupkie bez dodatku mąki pszennej, cukru i drożdży. Kupuję je w Kauflandzie.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.