Czy w Polsce pojawi się zakaz sprzedaży papierosów do 21 lat? To pytanie coraz częściej wraca do debaty publicznej. Podczas gdy Holandia zmierza w kierunku podniesienia minimalnego wieku zakupu wyrobów tytoniowych do 21 lat, w Polsce papierosy wciąż mogą legalnie kupować osoby, które ukończyły 18 lat. Ministerstwo Zdrowia odniosło się do tej kwestii w komentarzu dla Portalu Spożywczego i jasno wskazało: sama zmiana wieku nie rozwiąże problemu.
Resort podkreśla, że ewentualne podniesienie granicy wiekowej powinno stanowić element szerszej, kompleksowej strategii walki z uzależnieniem od nikotyny.
Przeczytaj także: Protest szpitali w Warszawie coraz bliżej. NFZ uspokaja, ale napięcie rośnie
Polska od lidera palenia do spadku statystyk
Jeszcze w latach 80. Polska należała do krajów o najwyższym odsetku palaczy w Europie. Aż 42 proc. dorosłych sięgało po wyroby tytoniowe. Skala problemu była ogromna i wymagała zdecydowanej reakcji państwa.
W kolejnych dekadach wprowadzono szereg działań: zakaz palenia w miejscach publicznych, ostrzeżenia zdrowotne na opakowaniach, kampanie edukacyjne oraz ograniczenia reklam. Te kroki przyniosły wymierne efekty. Dziś – według danych przytoczonych przez Ministerstwo Zdrowia – odsetek palących w grupie wiekowej 18–29 lat wynosi 16,2 proc.
To znaczący spadek, który pokazuje, że polityka antynikotynowa może być skuteczna. Jednocześnie jednak problem nie zniknął.
Pierwszy papieros przed osiemnastką
Największe obawy budzi moment inicjacji nikotynowej. Jak podaje resort zdrowia, aż 36 proc. wszystkich palaczy w Polsce rozpoczęło nałóg przed ukończeniem 17. roku życia. Co więcej, ponad 60 proc. uczniów ma już za sobą pierwszy kontakt z papierosem, a niemal połowa 15-latków próbowała palenia.
Te dane pokazują wyraźnie, że granica 18 lat nie stanowi realnej bariery dla wielu nastolatków. Dlatego w dyskusji o ewentualnym wprowadzeniu zakazu sprzedaży papierosów do 21 lat pojawia się argument, że podniesienie wieku mogłoby utrudnić dostęp do wyrobów tytoniowych młodszym grupom.
Jednak Ministerstwo Zdrowia studzi emocje.
Eksperci podkreślają, że troska o zdrowie jamy ustnej powinna zaczynać się jak najwcześniej, dlatego wielu rodziców wybiera sprawdzone gabinety, takie jak stomatolog Poznań, zapewniające kompleksową opiekę i nowoczesne metody leczenia.
Czy podniesienie wieku do 21 lat wystarczy?
W komentarzu dla mediów resort zaznaczył, że opracowanie regulacji prawnych podnoszących dopuszczalny wiek zakupu wyrobów tytoniowych powinno być jedynie jednym z elementów kompleksowych działań. Samo wprowadzenie zakazu sprzedaży papierosów do 21 lat – bez towarzyszących zmian systemowych – może nie przynieść oczekiwanego efektu.
Dlaczego? Ponieważ problem uzależnienia od nikotyny ma wiele wymiarów:
- presja rówieśnicza i moda wśród młodzieży,
- łatwa dostępność papierosów w nieformalnym obrocie,
- atrakcyjne formy produktów nikotynowych,
- niewystarczająca edukacja zdrowotna.
Jeśli państwo ograniczy się wyłącznie do podniesienia granicy wiekowej, młodzi ludzie mogą nadal zdobywać papierosy w inny sposób. W efekcie zmiana prawa pozostanie symboliczna.
Kompleksowa strategia zamiast jednego zakazu
Ministerstwo Zdrowia wyraźnie wskazuje, że skuteczna walka z paleniem wymaga działań wielotorowych. Oprócz ewentualnej zmiany wieku sprzedaży, potrzebne są:
- intensywne kampanie edukacyjne skierowane do młodzieży,
- skuteczniejsza kontrola punktów sprzedaży,
- ograniczenie atrakcyjności nowych produktów nikotynowych,
- wsparcie programów rzucania palenia.
Dopiero połączenie tych elementów może realnie zmniejszyć liczbę młodych osób sięgających po papierosy.
Wczesna diagnostyka wad zgryzu ma ogromne znaczenie, dlatego wielu rodziców wybiera sprawdzone placówki, takie jak ortodonta Kraków.
Społeczna debata dopiero się zaczyna
Zakaz sprzedaży papierosów do 21 lat budzi skrajne emocje. Zwolennicy podkreślają, że w Stanach Zjednoczonych podobne rozwiązanie już funkcjonuje i przynosi efekty. Przeciwnicy wskazują natomiast, że osoba pełnoletnia powinna mieć prawo do podejmowania decyzji dotyczących własnego życia, nawet jeśli są one szkodliwe.
W Polsce temat dopiero nabiera rozpędu. Na razie Ministerstwo Zdrowia nie zapowiada natychmiastowych zmian legislacyjnych, ale nie wyklucza ich w przyszłości – pod warunkiem że staną się częścią szerszej strategii zdrowia publicznego.
Jedno pozostaje pewne: choć liczba palaczy spada, inicjacja nikotynowa wśród młodzieży wciąż stanowi poważne wyzwanie. A pytanie o to, czy zakaz sprzedaży papierosów do 21 lat okaże się skutecznym narzędziem, jeszcze długo będzie powracać w debacie publicznej.













Leave a Reply