Implanty zębowe do wymiany. Pacjent żądał 84 tys. zł, sąd miał inne zdanie

Leczenie implantologiczne często wiąże się z dużymi oczekiwaniami. Pacjenci liczą na trwałość, komfort i efekt zbliżony do naturalnego uzębienia. Jednak gdy pojawiają się powikłania, sprawa szybko przestaje być wyłącznie medyczna. Właśnie tak rozpoczął się spór, w którym kluczową rolę odegrały implanty zębowe do wymiany oraz żądanie zapłaty ponad 84 tys. zł. Sprawa trafiła przed Sąd Okręgowy w Lublinie, a jego rozstrzygnięcie okazało się jednoznaczne.

Przeczytaj także: Leczenie ALS. Przełomowe wyniki badań dają realną nadzieję pacjentom

Czego domagał się pacjent

Pacjent wystąpił przeciwko stomatolog z pozwem o zapłatę. Domagał się 50 tys. zł zadośćuczynienia za doznaną krzywdę oraz 33,83 tys. zł odszkodowania za koszty leczenia naprawczego. Twierdził, że mimo prawidłowej higieny jamy ustnej i okresowych kontroli, wykonane implanty zaczęły powodować ból i dyskomfort.

Według jego relacji przyczyną problemów miały być nieprawidłowo wszczepione implanty oraz wadliwa odbudowa protetyczna. W konsekwencji konieczne okazało się usunięcie części zębów oraz kolejnych implantów. Ostatecznie pacjent został zmuszony do zastosowania rozwiązań tymczasowych.

Komplikacje i narastające koszty leczenia

Problemy zdrowotne wymusiły na mężczyźnie przedłużenie pobytu w Polsce. Dodatkowo musiał skorzystać z dłuższego zwolnienia z pracy, ponieważ na stałe mieszka za granicą. W międzyczasie poddał się ponownemu leczeniu stomatologicznemu.

Koszty obejmowały między innymi diagnostykę obrazową, implantację, leczenie protetyczne oraz dodatkowe zabiegi. Zdaniem pacjenta implanty zębowe do wymiany stanowiły bezpośredni skutek błędów popełnionych podczas pierwotnego leczenia.

Regularne wizyty kontrolne, np. u stomatolog Poznań, mogą mieć kluczowe znaczenie dla wczesnego wykrycia stanów zapalnych wokół implantów.

Argumenty przemawiające za zadośćuczynieniem

Powód wskazywał, że skutki nieudanego leczenia wpłynęły na wiele obszarów jego życia. Przede wszystkim nie mógł normalnie funkcjonować zawodowo ani rodzinnie. Ponadto częste podróże do Polski na leczenie były dla niego uciążliwe.

Pacjent podkreślał także, że zastosowana proteza ruchoma nie spełniła jego oczekiwań. Co więcej, powodowała trudności adaptacyjne, w tym odruchy wymiotne. W jego ocenie decyzja o implantach miała zapewnić zupełnie inny efekt i poczucie posiadania własnych zębów.

Stanowisko dentystki i jej wyjaśnienia

Pozwana stomatolog wniosła o oddalenie powództwa w całości. Argumentowała, że leczenie przebiegało prawidłowo i zgodnie z zasadami sztuki lekarskiej. Podkreślała również, że pacjent został szczegółowo poinformowany o przebiegu terapii oraz możliwych powikłaniach.

Co istotne, zwracała uwagę na brak regularnych wizyt kontrolnych po zakończeniu leczenia. Jej zdaniem miało to kluczowe znaczenie dla dalszego stanu implantów i tkanek kostnych. Dodatkowo zakwestionowała związek pomiędzy późniejszym leczeniem protetycznym a jej gabinetem.

Ustalenia sądu na podstawie opinii biegłych

Sąd Okręgowy w Lublinie oparł swoje rozstrzygnięcie na szczegółowych opiniach biegłych. Eksperci jednoznacznie wskazali, że u pacjenta doszło do uzyskania wtórnej stabilizacji implantów. To z kolei potwierdzało prawidłowe przeprowadzenie zabiegu.

Biegli ocenili również, że proces zaniku kości nie mógł mieć charakteru nagłego. Postępował on przez wiele miesięcy, a nawet lat. Tymczasem brak regularnych kontroli uniemożliwił wczesne wykrycie zmian. W efekcie, gdy pacjent ponownie zgłosił się do gabinetu, było już za późno na skuteczne leczenie ratujące implanty.

Implanty zębowe do wymiany, ale bez błędu medycznego

Zdaniem biegłych dentystka prawidłowo zakwalifikowała pacjenta do leczenia implantologicznego. Co więcej, zastosowała odpowiednią diagnostykę i właściwe metody terapeutyczne. Fakt kilkuletniego użytkowania odbudowy protetycznej dodatkowo przemawiał na jej korzyść.

Eksperci zwrócili także uwagę, że u pacjenta doszło do zaniku kości w wielu segmentach jamy ustnej. Zjawisko to nie dotyczyło wyłącznie miejsc, w których wszczepiono implanty. W związku z tym nie można było jednoznacznie przypisać winy lekarce.

Regularne kontrole u specjalisty, na przykład u ortodonta Wrocław, pozwalają często wcześnie wychwycić nieprawidłowości i uniknąć poważniejszych problemów w przyszłości.

Wyrok sądu i jego konsekwencje

Sąd Okręgowy w Lublinie oddalił powództwo w całości. Oznacza to, że pacjent nie otrzymał ani zadośćuczynienia, ani odszkodowania. Co więcej, został obciążony kosztami postępowania sądowego w wysokości ponad 10 tys. zł.

Sprawa pokazuje, że implanty zębowe do wymiany nie zawsze oznaczają błąd lekarski. Regularne kontrole, przestrzeganie zaleceń oraz szybka reakcja na niepokojące objawy mają kluczowe znaczenie. Zarówno dla zdrowia pacjenta, jak i dla ewentualnej odpowiedzialności prawnej w przypadku sporu.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *